W części oficjalnej uroczystości pani Dyrektor Małgorzata Szczerba przedstawiła rys historyczny tego święta. Natomiast w drugiej części spotkania zgromadzeni na sali obejrzeli inscenizację legendy pt. "O Józku Wróblu z Serocka, co o niepodległość walczył" autorstwa Ewy Żmijewskiej. Aktorzy z klas 4b, 6a i 7a przenieśli widzów do dawnego Serocka. Publiczność mogła wysłuchać również utworów patriotycznych skomponowanych przez panią Anetą Nasalską. Tego dnia, w pięknie udekorowanej sali gimnastycznej, daliśmy czytelne świadectwo naszego patriotyzmu poprzez muzykę, poezję i teatr, a co najważniejsze, poprzez radosne bicie naszych biało-czerwonych serc!
A oto fragment legendy o dzielnym Józku z Serocka. Zapraszamy do lektury!
"W skromnej chacie w Serocku nad Narwią przy ulicy Retmańskiej mieszkała rodzina Wróblów - Jan i Katarzyna. On był flisakiem, a Katarzyna wyplatała koszyki z wikliny. Mieli siedmioro dzieci. Najmłodszy z nich Józek, pojawił się na świecie 23 kwietnia 1890 r. Przyszło to na świat słabe i wątłe, a akuszerki z Wierzbicy, które pomagały Kachnie przy porodzie, mówiły na targu w Serocku, że ten najmłodszy to prawdziwy wróbelek – mizerny, cherlawy. Nie wiadomo, czy gwiazdki doczeka. A taka ocena, nic bardziej mylnego. Sądząc człowieka po wyglądzie, już niejeden się oszukał. W tamtym czasie nikt jeszcze nie wiedział, że niebiosa opiekują się Józkiem, gdyż dzień urodzin miał wyjątkowy. Dwudziestego trzeciego kwietnia to dzień dwóch świętych – Jerzego i Wojciecha. Święty Wojciech – to duchowy opiekun Serocka i Polski, święty Jerzy – patron żołnierzy - ten, co ze smokiem walczył, a patron jego imienia, święty Józef – wspomożyciel rodzin i mężczyzn też miał na niego baczenie. Lepszych patronów nie można sobie wymarzyć, ba, nawet wymodlić".
